RSS
sobota, 01 lipca 2017

Nie piszę ale odwiedzam blogi. Odwiedzanie ulubionych blogów traktuję jak,  odwiedziny w realu.

Pukam cichutko do drzwi i otwieram. Siadam w fotelu, nie czekając na gospodarza, częstuję się kawcią i lekturą. Oczywiście to wszystko w przenośni.

zolte3

Długi słoneczny weekend. Nie planowaliśmy żadnych wypadów. Odpoczywamy.

Zaproszeni jesteśmy na grilla. Oczywiście, przyjęliśmy zaproszenie. Zgrzewkę piwa i wino, wystarczy. Ale to dopiero w poniedziałek. Niedzielka bez planowa, jednym słowem, co dzień przyniesie. 

 

21:22, bialatla
Link Komentarze (6) »
wtorek, 02 maja 2017

4

Zmieniłam wystrój mego bloga, tak troszeczkę, żeby było weselej, wszystkich zaglądających pozdrawiam serdecznie. 

Zdrowie jak na razie dopisuje, bo ćwiczę (jeśli nie zapomnę i lenia wygonię). Wiewióry karmię, ptactwo różnorodne również. Temperatura na zewnątrz ??? GORĄCO !!! WILGOTNO !!!! siedzę w domu. Poczytuję ulubione blogi i jest mi z tym wszystkim bardzo dobrze. pozdrawiam

01:40, bialatla
Link Komentarze (4) »
czwartek, 27 kwietnia 2017

Wciąż walczę z wiewiórami, karmiąc je w jednym miejscu. Jednego dnia zapomniałam nakarmić to miałam pobojowisko na mojej rabatce oraz w donicach. Nie rozumiem czego szukają w donicach? Doły kopią tak głębokie, że gotowe przekopać kulę ziemską. 

Ogólnie jestem szczęśliwą kobietką, słuchającą muzyki i tanczącą w jej rytm, czasami musze przystopować bo kręgosłup, bo nogi bo ręcę.

Ale... ogólnie jest OK. 

 

04:04, bialatla
Link Komentarze (2) »
piątek, 07 kwietnia 2017

Mam pomysł, dobry czy zły, nie wiem. Muszę się z nim przespać. Chcę zmienić imię, czy warto? No właśnie. Koszt nie duży, procedura też nie skomplikowana, oczekiwanie nie długie, z tym, że trzeba będzie zmieniać wszystkie dokumenty. To mnie powstrzymuje, w bankach zmienie internetowo, ID i SS - trzeba stawić się osobiście. Paszport bez problemowo, odwiedzić biuro zrobią zdjęcie od ręki i po kłopocie, przyślą pocztą. Zadaję sobie pytanie,  czy warto i co to zmieni, oprócz paru liter w imieniu?

Można powiedzieć kaprys.

Muszę się przespać z tym :"kaprysem" i to nie jedną noc.

18:18, bialatla
Link Komentarze (8) »
piątek, 24 marca 2017

Nie tylko wiosennie ale i letnie. Słońce świeci już wyżej i przygrzewa. Momentami nie sposób przebywać na słońcu. Wyniosłam już parasolkę na deck. Prace ogrodowe wstrzymane. Mamy ogromny nalot wiewiórek. Wyżerają wszystko wraz z zabezpieczeniem cebulek kwiatowych. Zabezpieczyłam siatką plastikową. Niestety nie pomogło. Musze coś innego wymyśleć. 

Wiewiórki tutaj nie są urodziwe. Szare i podobne do szczurów. Traktowane tutaj są jak szkodzniki. W Kandzie wiewórki czarne, również cieniutkie jak umnie jedynie inny kolor. W Polsce to są wiewiórki....rude, piękniutkie i okrąglutkie. Ogonek podniesiony do góry, moje mają zwisający brrr.  No, jakoś musze się ich pozbyć, nikt nie kontroluje rozpłodu a szkodza bo pod dom podchodzą. Może odwaga ich zabjie...

21:32, bialatla
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5